Ajin Demi-Human

Tytuł: Ajin Demi-Human/亜人

Produkcja: Japonia

Gatunek: Thriller, SF, Akcja

Czas trwania: 1h 49min

Opis

26-letni Kei Nagai zostaje zdemaskowany jako nieśmiertelne stworzenie Ajin, a rząd interesuje się jego mocami i przeprowadza na nim eksperymenty. Inny Ajin, Sato, oferuje pomoc, jednak to Kei decyduje po czyjej chce być stronie.

Gdzie oglądać

Napisy PL: https://www.cda.pl/video/6129950b7

Ocena: 4/10

A kto umarł, ten nie żyje

Nie tym razem, ponieważ w tym live action, ten kto umarł natychmiast się resetuje i powraca do żywych. Zatem słynne słowa wypowiedziane przez Bogusława Lindę w filmie ‘’Psy’’ niekoniecznie będą tutaj pasować.

Głównym bohaterem filmu na podstawie mangi autorstwa Sakuraia Gamona jest Kei Nagai (Sato Takeru). W tej adaptacji nie mamy do czynienia z 16-letnim licealistą a 26-letnim mężczyzną, który został lekarzem. Jego życie było zwyczajne, a skończone studia o profilu medycznym miały zwiększyć jego szanse do odnalezienia sposobu uleczenia młodszej siostry. Niestety los chciał, aby Kei trafił pod koła ciężarówki. Jego życie miało się zakończyć, ale wtedy i on, jak i przypadkowi przechodnie dowiedzieli się, że Nagai jest Ajinem. Istotą wyglądającą jak człowiek, ale kimś, kto nie może umrzeć, ponieważ za to ciągle się resetuje.

Sato Takeru

Po feralnym wypadku, Kei Nagai został przejęty przez organizację badającą Ajinów i główny bohater wpadł w sidła niekończących się eksperymentów na jego ciele. Odcinanie górnych kończyn oraz dolnych, sprawdzanie parametrów życiowych, a kiedy nie były zadowalające wtedy go resetowano i cała zabawa zaczynała się od początku. Trwała przez trzy dni, aż wreszcie przybył wybawca Keia – Sato (Gō Ayano) wraz ze swoim wspólnikiem Tanaką (Shirota Yu). Dwójka Anijów przybyła odbić jednego z nielicznych przedstawicieli swojej rasy, ale jak się okazało Nagai nie był tak chętny do współpracy i od tego momentu rozpoczyna się mordercza walka w celu powstrzymania ideałów Sato, i jego barbarzyńskich czynów.

Sato Takeru

Zacznijmy od gry aktorskiej, która naprawdę prezentuje świetny poziom, lecz ja osobiście jestem zawiedziona, ponieważ pozornie najsilniejsze ogniwo oraz gwiazda japońskiego kina Sato Takeru w tym filmie nie zabłysnął. Tak jak bardzo go cenię, tak tutaj niestety mizerny występ. Został przygaszony genialną kreacją Gō Ayano, który wcielił się w postać Sato. Podążający za swoimi ambicjami, maszyna do zabijania (innych, jak i samego siebie), niezły strateg – nie wybitny – ale jeśli brać pod uwagę tylko ten film to wypada super.

Gō Ayano

Reszta postaci tworzy zgrabne połączenie akcji rozgrywanej na ekranie. Mamy przecież Shimomurę Izumi (Kawaei Rina) ochroniarza/obrońcę lidera organizacji Tosakiego Yū w tej roli genialny Tamayama Tetsuji. Z pewnością w innych wpisach będą oni wspominani. Poza aktorami z prawdziwego zdarzenia przez kilka chwil na ekranie pojawia się jeden z obecnie najpopularniejszych japońskich YouTuberów – Hikakin, a także mój ukochany seiyuu Miyano Mamoru, – o nim często będę wspominać przy recenzjach anime – który gra tutaj IBM (Invisible Black Matter), czyli czarną materię będącą częścią Ajina. Niby dużo się dzieje, ale brakuje w tym wszystkim emocji.

Sato Takeru – Mamoru Miyano
Tamayama Tetsuji – Kawaei Rina – Hamabe Minami – Sato Takeru – Gō Ayano – Shirota Yu – Chiba Yudai – Yamada Yuki

Muzyka fatalna, efekty specjalne na bardzo niskim poziomie, prócz właśnie ukazywania się tej czarnej materii, bo ona naprawdę ma charakter. Jednak największą zgrozą i nieudanym zabiegiem w tym filmie jest kurczowe, wymuszone wpasowanie się w standardy Hollywoodzkich produkcji. Reżyser próbował zrobić z tego podróbkę amerykańskiego stylu nagrywania. Dialogi są dobre, lecz pojawiają się również typowe dla amerykańskich filmów zabiegi jak, np. scena rozmowy policjanta Hirasawy z Keiem Nagaiem. Hirasawa mówi coś w stylu: Po pokonaniu Sato, wypijmy drinka. Do bólu oklepane i od razu wiadomo, że do przyjacielskiej popijawy nie dojdzie. Jest dużo takich momentów, które mnie osobiście odpychają, a największym atutem jest tutaj wciąż Gō Ayano i w sumie… tyle.

Sato Takeru – Gō Ayano

Film jest pełen akcji, jak najbardziej można go obejrzeć zwłaszcza przez osoby, które dopiero zaczynają swoją przygodę z azjatyckimi produkcjami, ponieważ te elementy Hollywoodzkie mogą w pewien sposób pomagać bardziej przyzwyczaić się do tego kina. Nie nudziłam się podczas seansu, ale drugi raz po ten film nie sięgnę. Zajrzę w zamian tego do anime, które podobno jest o niebo lepsze. A filmem osobiście jestem bardzo zawiedziona, bo oczekiwałam go przez długi, długi czas.

Sato Takeru

Poza ekranem:

  • Hikakin, a właściwie Kaihatsu Hikaru jest nie tylko japońskim YouTuberem, ale również współzałożycielem UUUM, japońskiej sieci wielokanałowej. Wideo z jego beatboxem Super Mario Bros. stało się popularne w 2010 roku.

Wyjaśnienia:

  • Brak

Similar Posts

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.