Bloody Monday

bloody monday

Tytuł: Bloody Monday/Krwawy poniedziałek/ブラッディ マンデイ

Produkcja: Japonia

Gatunek: Kryminał

Czas trwania: 2 sezony

Opis

Tajna organizacja terrorystyczna chce rozprzestrzenić w Tokio wirus Bloody X.

BRAK ZWIASTUNU

Gdzie oglądać

Napisy PL: https://drama-online.pl/krwawy-poniedzialek-bloody-monday-211/

Ocena: 10/10

Jeśli nie potrafisz uratować nawet jednej osoby, to jak chcesz ocalić ludzkość?

UWAGA: przestrzegam przed sprawdzaniem obsady, np. na platformie Filmweb. Znajdują się tam spoilery.

Fabuła

W jednym z rosyjskich miast w wyniku ataku terrorystycznego zostaje wypuszczony śmiercionośny wirus zwany Blood X. Japońska Służba bezpieczeństwa THIRD-i podejrzewa, że ta sama sytuacja powtórzy się w Tokio. W pomocy nad tą sprawą THIRD-i zwraca się do młodego hakera Takagiego Fujimaru. Organizacja chce za wszelką cenę dowiedzieć się, co tak naprawdę wydarzyło się w Rosji. Przy użyciu odpowiednich argumentów Kirishima Goro werbuje Fujimaru do walki z terroryzmem, jednak chłopak szybko się orientuje, że wszyscy jego bliscy znajdują się w niebezpieczeństwie. Aby chronić rodzinę i przyjaciół przed terrorystami Fujimaru musi polegać na własnych umiejętnościach hakerskich. Jedynym rozwiązaniem, aby zakończyć ten chaos i uratować wielomilionowe miasto nastolatek musi się dowiedzieć całej prawdy o tak zwanym Krwawym Poniedziałku. Dzięki tej wiedzy znajdzie rozwiązanie i pokrzyżuje plany organizacji, z którymi walczy THIRD-i.

Obsada jak marzenie

Twórcy serialu postawili na młodych, obiecujących aktorów i trafili w 10! Główną rolę otrzymał, bowiem Miura Haruma. Utalentowany i charyzmatyczny, przyjemnie ogląda się go na ekranie. Z drugiej strony, jego przyjaciela zagrał Takeru Sato, którego kariera aktorska poszybowała w górę na przestrzeni lat. Na moim blogu jego nazwisko nie jest wcale obce. W roli przebiegłej, tajemniczej kobiety mamy Michiko Chikise, która skradła większość scen pierwszego sezonu. Jej podstępny uśmiech, drapieżne spojrzenie. Dosłownie japońska Kobieta Kot. Seksowna policjantka, w tej roli Sei Ashina. Aktor oraz seiyuu Ryunosuke Kamiki. Policjant z krwi i kości – Yutaka Matsushige i wisienka na torcie, czyli Hiroki Narimiya. Hiroki posiadający uśmiech Jokera w znakomitej roli głównego antagonisty. Mogłabym wymieniać bez końca i chwalić grupę ludzi odpowiadających za casting, ponieważ lepszej obsady chyba nie można był wybrać.

Oczywiście, gdybym miała oglądać ten serial po raz trzeci to nie byłoby już to samo, ponieważ dwójka osób z obsady popełniła samobójstwo w 2020 roku…

Plusy

Świetne udźwiękowienie i muzyka stanowią genialne tło, jeśli chodzi o tę kryminalno-psychologiczną odsłonę.

Fabuła pełna zwrotów akcji. Przeplatające się ze sobą losy postaci i ich piekielnie trudne wybory. Wątków mamy naprawdę dużo, ale pomijając chaotyczny początek nie dający nam ani chwili wytchnienia, w kolejnych odcinkach otrzymujemy balans, lecz żadnej nudy! Wciąż jestem pod wrażeniem umiejętnego przedstawienia tej historii i walki THIRD-i z terrorystami. Kreacje postaci niby trzymają się pewnych określonych i znanych reguł, lecz wpasowują się genialnie w klimat serialu. Chcemy obejrzeć kryminał i otrzymujemy KRYMINAŁ z najwyższej półki!

Trudność w odbiorze

Nie można zapominać o tym, że serial był kręcony w roku poniżej 2010. Tamtejsze produkcje mają dość specyficzne obrazy i kadry, przejścia poszczególnych klatek. Trzeba w takich chwilach pomyśleć również o naszych rodzimych filmach czy serialach i przypomnieć sobie jak wyglądały one w ponad dekadę temu. Kinematografia ciągle się zmienia, a dynamiczny rozwój technologii na przestrzeni ostatnich lat jest tego najlepszych dowodem.

Jednak czy staroświeckie efekty specjalne to jedyna trudność w oglądaniu Bloody Monday? Niestety nie. Osoby, które chcą obejrzeć serial, ale nie mają do czynienia z japońskim kinem mogą się pogubić już w pierwszym odcinku. Wstęp wprowadzający do tej pełnej emocji historii jest naprawdę chaotyczny. Na raz otrzymujemy kilkanaście nazwisk, a akcja gna niesłychanie, jednak jeśli ktoś nie zniechęci się pierwszym – dodam – bardzo długim, prawie 2-godzinnym odcinkiem z pewnością nie pożałuje. Podobne odczucia można odnieść oglądając chiński serial The Untamed (recenzja: https://azjatyckiekino.pl/the-untamed/). Jeśli chodzi o produkcję z Chin posiada ona liczne postaci, które mają swoje imiona kurtuazyjne, przydomki i jeszcze inne. Hurtem dowiadujemy się o sektach, a zapis imion mija się z ich wymową. Kwestia przyzwyczajenia się i można obejrzeć naprawdę genialne propozycje azjatyckiego kina.

Reasumując

Prawdę mówią, jedyną rzeczą, do której mogę się przyczepić jest popsucie postaci Mayi Orihary w drugim sezonie.

Oczywiście żadnej tragedii nie ma, ale porównując jej postawę do tej postaci z sezonu pierwszego dostrzeżemy różnicę. Poza tym wszystko gra. Emocji nie brakuje, ciągle zastanawiamy się, co wydarzy się dalej i włączamy odcinek za odcinkiem. Plot twisty gwarantowane niejednokrotnie, a co najważniejsze doświadczymy ich również w finałowym odcinku. Serial nie traci tempa nawet na sekundę i za to właśnie go cenię. Również ze względu na przemieszanie się gatunków filmowych, które uwielbiam.

Poza ekranem:

  • drama została nakręcona na podstawie mangi o tym samym tytule (link do mangi: https://online.ero-senin.pl/series/bloody_monday/)
  • w czasie kręcenia serialu manga nie była jeszcze zakończona
  • dwoje aktorów grających w serialu Haruma Miura i Sei Ashina popełnili samobójstwo w roku 2020 (artykuł ”Umrę za 10 lat” o Miurze znajduje się na moim blogu: https://azjatyckiekino.pl/umre-za-10-lat/)
  • aktor Hiroki Narimiya ma swoją własną linię odzieży

Wyjaśnienia:

  • Brak

Similar Posts

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.