Jujutsu Kaisen 0

Tytuł: Jujutsu Kaisen 0/劇場版 呪術廻戦 0/Jujutsu Kaisen 0: The Movie/Gekijō-ban Jujutsu Kaisen 0

Produkcja: Japonia

Gatunek: Fantasy

Czas trwania: 1h 45min

Opis

Okkotsu Yuuta jest nerwowym uczniem liceum, który cierpi na poważny problem — jego przyjaciółka z dzieciństwa, Rika, zmieniła się w Klątwę i nie chce zostawić go w spokoju. Ponieważ Rika nie jest zwyczajną Klątwą, jego nieciekawe położenie zostaje zauważone przez Gojou Satoru, nauczyciela w Jujutsu High, szkole, w której początkujący egzorcyści uczą się, jak walczyć z Klątwami. Gojou przekonuje Yuutę do dołączenia, ale czy chłopak ma dość czasu, aby nauczyć się wystarczająco dużo i pokonać nawiedzającą go Klątwę?

Gdzie obejrzeć

OBECNIE WYŚWIETLANY W KINACH

Ocena: 6/10

Pozwólmy swobodnie przeklinać się wzajemnie

Fabuła

Główny bohater filmu Jujutsu Kaisen 0, który poprzedza wydarzenia rozgrywające się w anime – Okkotsu Yuuta w dzieciństwie doświadcza potwornej straty. Jego przyjaciółka Rika straciła życie na jego oczach, lecz niespełna kilka chwil od wypadku przemieniła się w niebezpieczną Klątwę. Od tamtej pory monstrum nie odstępuje Yuuty nawet na krok i zabija każdego, kto chce zaszkodzić jej najdroższemu. Słowo najdroższy nie jest tutaj przypadkowe, bowiem przyjaciele złożyli sobie przysięgę, że gdy dorosną zostaną małżeństwem. Jak wiadomo ich wspólna przyszłość została brutalnie skończona, a rzeczywistość odbiła na nich piętno.

jujutsu kaisen 0

Nietypowego licealistę z Klątwą u boku dostrzega jeden z najpotężniejszych czarowników Jujutsu Gojou Satoru, który werbuję Yuutę do swojej klasy. Wśród wychowanków Gojou znajduje się Maki, Panda i Inumaki.

Nieporozumienie

Choć bez wątpienia anime Jujutsu Kaisen, jak i jego kinowa odsłona pod postacią filmu jest topową serią to jednak fenomen zawdzięczamy dobrej kresce. Design postaci i świetna animacja to atuty filmu. Dołożyć można do tego utwór przewodni, który napisał popularny japoński artysta King Gnu. Cały soundtrack robi piorunujące wrażenie i utwory współgrają z rozgrywającymi się na ekranie scenami i… to by było na tyle. Całe uniwersum opowiadające o czarodziejach Jujutsu jest błahe i bez większej głębi. Dzieje się wiele, ale tak naprawdę po co? Dlaczego? Dodatkowo główny zły zaprasza na krwawą masakrę dosłownie tak, jakby umawiał się na herbatkę i podwieczorek. Wymuszoną powagę sytuacji pokrywają durne wstawki i siedząc w kinowej sali nie odczułam żadnej emocji. Zero współczucia, nie było też momentu chwytającego za serce, żadnych obaw o głównych bohaterów. Przewidywalna, prostolinijna historyjka, która jednak ma swoje plusy.

Yuuta i Rika

Fajerwerków i żadnych nowości w tej relacji nie dostrzeżemy. Niemniej jednak związek między Yuutą a Riką jest wiarygodny i od razu zyskują sympatię. Być może jest to spowodowane niewyszukanymi schematami, które zwyczajnie się sprawdzają. Obietnica, utrata szansy na bycie razem w innych okolicznościach i bolesne trwanie przy sobie wzajemnie. Ckliwie? Prawdopodobnie, ale ich chemia pozwala na moment oderwać się klasycznej, niewymagającej myślenia akcji.

Dodatkowo jestem pod wrażeniem ukazania znajomych postaci, takich jak Maki, Pandy i Inumaki’ego. Nie sądziłam, że można ich przedstawić tak umiejętnie i ciekawie podkreślając charakter każdego z osobna. Nerwowa i ambitna Maki uchyliła rąbka tajemnicy spędzając czas sam na sam z Yuutą. Panda pomimo słodkiego usposobienia i niekiedy zbereźnych myśli udowodnił swoją wartość w walce przeciwko Geto, lecz to Inumaki kupił mnie w całości. Duże zaskoczenie, jeśli chodzi o jego postać. Władający przeklętą mową bohater nie wypowiada się na ekranie zbyt wiele, ale muszę przyznać, że to on jest tą najjaśniejszą gwiazdą w tym filmie. Pomysł jego wprowadzenia i poprowadzenia przez całość trwania seansu jest ogromnym plusem.

Nie ten, lecz TA

W tym akapicie nie chodzi o Magumi’ego z Jujutsu Kaisen a o Megumi Ogatę, czyli seiyuu Okkotsu Yuuty. Ogata znana jest w świecie japońskiego dubbingu jak mało kto, bowiem jej największym sukcesem jest podkładanie głosu postaci Ikari Shinji’ego w legendarnej serii Neon Genesis Evangelion. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że Ogata lubi wcielać się w postaci mające problemy z własną egzystencją na świecie, ale szybko się przekonujemy, że słyszany głos należy do Yuuty. Balansowanie emocjami i odmienna rola Ogaty sprawia, że mamy do czynienia z dwoma odrębnymi postaciami. A obawiałam się, że od początku do końca trwania seansu będę słyszeć tylko i wyłącznie Shinji’ego.

Reasumując

Przedstawienie wymienionych postaci powyżej jak najbardziej zasługuje na uznanie, ale cała reszta jest po prostu upchaną stertą gratów, które nie mieszczą się w pudełku. Są okrojone, niektórzy mignęli tylko przed oczami – jak na przykład Nanami – i ślad po nich zaginął. Reżyser filmu chciał zbyt wiele pokazać w ograniczonym czasie, aż nadto, co nie odbiło się dobrze jeśli chodzi o całokształt. Mimo banalnej fabuły, żadnych zwrotów akcji to jednak film się nie dłużył i oglądało go się przyjemnie. Niestety ta seria idąca po najmniejszej linii oporu nie wnosi nic nowego i korzysta ze sprawdzonych, dobrych wątków. Sukces tkwi w skojarzeniach, a te odnoszą się do wielu innych, bardziej wartościowych produkcji.

Jeśli mowa o fenomenie zawdzięczonym skojarzeniom: https://azjatyckiekino.pl/squid-game/

Fani serii jednak ten film powinni docenić 😀

Poza ekranem:

  • reżyserem filmu jest Seong-Hu Park
  • film wyprodukowany przez studio MAPPA
  • Park powiedział, że film zawiera nowe treści, których nie ma oryginalnie w mandze
  • Park początkowo chciał opisać historię Yuty w pierwszych kilku odcinkach anime, ale ostatecznie zdecydował się rozpocząć serię od postaci Itadori’ego
  • King Gnu napisał dwie piosenki do filmu Ichizu i Sakayume
  • po napisach znajduje się dodatkowa scena

Wyjaśnienia:

  • Brak

Similar Posts

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.