Kimi no Suizou wo Tabetai vs. Let me eat your pancreas

Kimi no Suizou wo Tabetai vs. Let me eat your pancreas

Recenzja: https://azjatyckiekino.pl/kimi-no-suizou-wo-tabetai/

Tytuł: Let me eat your pancreas

Produkcja: Japonia

Gatunek: Dramat

Czas trwania: 1h 55min

NAPISY PL: https://www.dramaqueen.pl/film/japonski/let-me-eat-your-pancreas/

Kimi no Suizou wo Tabetai vs. Let me eat your pancreas

”Chcę zjeść twoją trzustkę”, ”Pozwól mi zjeść twoją trzustkę”. Nieważne, który tytuł przedstawia historię napisaną przez Sumino Yoru, oba z nich są warte Twojej uwagi.

Różnice

Oglądałam obie produkcje dzień po dniu zaczynając od anime. Czas trwania seansu podobny, fabuła rzecz jasna nie posiada wielu różnic, lecz pewne wątki są ujęte i inne dodane.

Już na samym początku filmu, czyli ”Let me eat your pancreas” dostrzec można odmienność względem adaptacji, która rywalizuje z dramą. Otóż główny bohater, ”Ja” jest dorosły i naucza w szkole, w jakiej niegdyś sam się uczył. Będąc w bibliotece przypomina sobie o dawnej przyjaciółce, Yamauchi Sakurze. Śmierć dziewczyny nadal towarzyszyła wspomnieniom ”Ja” i tak naprawdę fabuła opiera się na połączeniu przeszłości i teraźniejszości. Z anime było inaczej, a jeśli chodzi o nowelkę, to niestety jej nie czytałam i nie wiem, która adaptacja lepiej odwzorowuje pierwowzór. W animacji postać dorosłego ”Ja” się wcale nie pojawia, a wydarzenia opowiadane są w obecnych chwilach.

O następnej różnicy opowiem pod koniec tej recenzji, ponieważ ten wątek przeważył o zwycięstwie!

Oguri Shun

Obsada dramy a animacja

Dobór aktorów wydaje mi się dobry, choć nie zachwyca. Największym atutem jest tutaj oczywiście Oguri Shun. Aktór, który potrafi dosłownie wcielić się w każdą rolę i wydaje się być osobą naprawdę posiadającą dystans do siebie. Znany z wielu kontrowersyjnych, jak i rewelacyjnych ról, a dodatkowo jest również seiyuu i reżyserem. Wymieniać można wiele plusów jeśli chodzi o tego pana, ale na czym polega jego wyjątkowość i zapamiętywalność? To zagadka, której nie potrafię rozwiązać już od wielu lat. Główną rolę w filmie odgrywa tutaj Kitamura Takumi, obiecujący aktor młodego pokolenia i szczerze mówiąc z postacią ”Ja” sobie poradził, lecz nie ukrywam, że czekam z niecierpliwością, aby zobaczyć go w live action ”Tokyo Revengers”.

Hamabe Minami – Kitamura Takumi

Jeśli chodzi o Sakurę… w anime została przedstawiona o niebo lepiej. Oglądając dramę i obsadzoną w roli Yamauchi Hamabe Minami odczuwałam niepokój. Filmowa Sakura była creepy i jakoś jej gra aktorska mnie nie przekonała. Co do reszty to można zauważyć również Sakuradę Dori. Wcielił się w postać Takahiro, czyli byłego chłopaka Sakury. Kojarzyć go można z filmu ”Orange”, a także serialu ”Alice in Borderland”, który recenzowałam. Obie te produkcje dały mu możliwość ponownego spotkania z aktorką Tao Tsuchiyą oraz aktorem Yamazakim Kento.

K > L

Kto wygrywa?

Przesądziła tak naprawdę jedna z różnić, a mianowicie chodzi mi o dodanie elementów fantastycznych.

Muzyka w obu przypadkach bez zarzutów, dialogi trzymały poziom i są atutem na miarę złota. Gra aktorska w dramie szwankuje, natomiast w anime seiyuu ”Ja” Takasugi Mahiro nie wybrnął ze swojego zadania świetnie i było tylko ok. Kto czytał recenzję ”Kimi no Suizou wo Tabetai” ten wie, że z oceny 10 ujęłam 1 punkt za zbyt oklepane podejście do tematu śmierci. Mowa tutaj o spełnianiu życzeń przed odejściem z tego świata. Chociaż zakończenie wbija w fotel i ta historia udowadnia, że odróżnia się od prymitywnego ”Rok na całe życie”.

Kimi no Suizou wo Tabetai > Let me eat your pancreas

Czytanie pamiętnika Sakury przez ”Ja” z elementami bajkowej scenerii, latania i zahaczeniem o wybitną książkę Antoine’a de Saint-Exupéry’ego ”Mały Książę” przebija dramę i wysuwa anime na prowadzenie.

azjatyckiekino.pl

”Let me eat your pancreas”

Ocena: 7,5/10

Similar Posts

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.