The Untamed vs. Mo Dao Zu Shi

the untamed vs. mo dao zu shi

Recenzja: https://azjatyckiekino.pl/the-untamed/

Tytuł: Mo Dao Zu Shi/The Grandmaster of Demonic Cultivation/The Founder of Diabolism/The Founder of Evil Magic/魔道祖师,

Produkcja: Chiny

Gatunek: Przygodowy

Czas trwania: 3 sezony

The Untamed vs. Mo Dao Zu Shi

the untamed vs. mo dao zu shi

”The Untamed” vs. ”Mo Dao Zu Shi”. Najpopularniejsza drama ostatnich lat, która podbiła serca fanów z całego świata a donghua, animowana adaptacja nowelki. Obie produkcje opowiadają tę samą historię, która została napisana przez autorkę Mò Xiāng Tóng Xiù.

”Mo Dao Zu Shi” nie zostało przeze mnie recenzowane z racji tego, że poświęciłam już czas ”The Untamed”, ale jej omówienie znajdzie się właśnie w tej kategorii.

Która adaptacja zwycięży w tym zestawieniu?

Muzyka

Mowa tutaj o postaciach Lan Zhana oraz Wei Wuxiana, a więc nikogo nie zdziwi fakt, że najbardziej istotnymi i rozpoznawalnymi będą dźwięki ich atrybutów, czyli cytry i fletu. Kompozycja tych tonów, odzwierciedlanie nimi poniekąd emocji bohaterów, a także podbudowywanie akcji podczas niejednokrotnych walk robi wrażenie. I choć głównie docierają do nas melodie tych właśnie instrumentów to jednak w dramie i animacji delektujemy się zupełnie innymi utworami. Przewodnie melodie towarzyszą nam od początku do samego końca. Przez pięćdziesiąt, jak i trzy sezony donghuy. Sama radość dla naszych uszu nieważne, po którą z tych adaptacji sięgniemy, jednak minimalnie przeważać będzie ”The Untamed”. Powód jest dość prosty. W dramie charakterystyczne utwory towarzyszą nam od pierwszych chwil, od pierwszego odcinka, a z czasem są one dopełnione słowami. Wykonawcami piosenek są sami aktorzy.

T > M

Przedstawienie fabuły

Sama fabuła zawiera wiele wątków. Od podjęcia przez Wei Wuxiana decyzji o tym, aby zakończyć swoje własne życie, tajemniczą śmierć jednego z liderów sekty, po poboczne wątki pełne zagadek. Historia może ująć niejednego z Was, a sam romans między głównymi bohaterami, którzy przeszli w swych życiach prawdziwe piekło dodaje dodatkowego smaku. Niestety cenzura nie pozwala w żadnej z tych adaptacji pokazać więcej poza wzajemnym dotykiem. Nie doczekamy się pikantnych scen, jakie występują w nowelce, ale w ”Mo Dao Zu Shi” jest ich więcej. Mamy scenę związania Wei Wuxiana przez Lan Zhana jego świętą wstążką, jest więcej pijaństwa ze strony jednego z Jadeitów i więcej interakcji, które mówią wprost, że ta dwójka jest dla siebie kimś więcej niż tylko partnerami kultywacyjnymi.

the untamed vs. mo dao zu shi

Donghua szczyci się także lepszymi scenami walki i jest to jeden z jej najlepszych atutów. Kolory, mrok i bardziej wyraziste ukazanie obłędu Wuxiana. Dodatkowym plusem są również upiorne marionetki i ich przedstawienie, choć w świątyni Tańczącej Bogini. ”Mo Dao Zu Shi” niestety wypada blado przy ”The Untamed” ze względu na to, że fabuła została okrojona, przedstawiona chaotycznie i skomplikowanie. Oczekując na kolejne odcinki donghuy wraz z bratem jednocześnie oglądaliśmy dramę i liczyłam na to, aby animacja została dodawana z opóźnieniem. Nie chciałam, aby mój brat obejrzał najważniejsze wątki i poznał wisienki na torcie w takich skrawkach.

W ”The Untamed” jest zupełnie inaczej. Fabuła nigdzie się nie spieszyła, a wątki zostały pokazane z pełną klasą i oglądało się to widowisko z zachwytem. Zwłaszcza jeśli mówimy o genialnych dialogach i fenomenalnej grze aktorskiej. Minusem donghuy, a raczej zbrodnią jest kompletne pominięcie ostatniej walki w dniu śmierci głównego bohatera. Moment, na który czekałam z zapartym tchem po prostu został ucięty i niezrealizowany… W dramie zaś scena ta została pokazana dwukrotnie i podzielona tak, aby ujrzeć ją z zupełnie dwóch różnych perspektyw.

the untamed vs. mo dao zu shi

T > M

The Untamed > Mo Dao Zu Shi

Większego zaskoczenia nie powinno być. ”The Untamed” to web drama, która mankamentów ma mnóstwo, ale kto czytał recenzję tej produkcji wie o jej niewątpliwych atutach. Mocne strony, gra aktorska, muzyka i zachwyt dopracowanymi strojami. Drama bez wątpienia wygrywa to zestawienie i ”Mo Dao Zu Shi” nie uratują poszczególne romantyczne momenty, jakie zdarzały się pomiędzy Wei Wuxianem i Lan Zhanem. Nawet częstszy uśmiech na twarzy kultywatora z GusuLan nie przechylił tej szali. Przywileje animacji nie zostały w pełni wykorzystane. Komputerowa, graficzna pomoc i zmarnowany potencjał.

Mo Dao Zu Shi

Ocena: 7/10

Similar Posts

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.